0

Extra kasa…

img_20170121_015335

Kochane pamiętacie mój wpis w którym była mowa o oszczędnościach domowych oraz jak dorobić na urlopie macierzyńskim? Mam dla was coś ekstra. 😍😍😍

Swpanel to platforma do wypełnienia ankiet. Każda ankieta jest anonimowa więc nie musicie się martwić o swoją prywatność 😁

Oprócz dodatkowej kaski platforma pozwala nam na udział w różnych konkursach za które są naprawdę niezłe nagrody 😋

Poniżej link do rejestracji konta :  http://swpanel.pl/rejestracja?ref=185418

Reklamy
0

Zmiana planu…

IMG_20170120_233505

Nie każda kobieta w ciąży zdaje sobie sprawę jakie zmiany ją czekają po narodzeniu dziecka.

Metamorfoza związana z ciałem kobiety oraz odpowiedzialność za nowego członka rodziny są oczywiste ale czy tylko to czeka nas po porodzie?
Oprócz szerszych bioder i nadmiaru kilogramów możemy spodziewać jeszcze dużo niespodzianek.

Karmienie piersią
Pierwsza niezbyt miła niespodzianka czeka niektóre kobiety od razu po porodzie…
Ja niestety ją doświadczyłam.
Będąc w ciąży miałam zamiar karmić piersią dłużej niż 6 miesięcy.
Kupiłam tylko jedną butelkę i zbiorniczek na mleko matki wraz z laktatorem.
Po porodzie nie miałam mleka, ale pielęgniarki mówiły że to normalne w pierwszej dobie.
W drugiej dobie po porodzie to samo posucha… a dziecko płacze że głodne…. więc pomimo przykładań do piersi musiałam podać mieszankę.
Najpierw jedna mieszanka potem druga a mleka w piersiach jak nie było tak nie ma…
Mleko dostałam dopiero po tygodniu. Niestety dziecko było przyzwyczajone do butelki i nie umiało ssać piersi. Odciągałam laktatorem do butelki i tak podawałam, potem mleka było coraz mniej i mieszałam mleko z piersi pół na pół z mieszanką.
Do dziś karmię dziecko mlekiem modyfikowanym i tak zakończyło się moje „marzenie” o karmieniu dłużej niż 6 miesięcy. Karmiłam zaledwie tydzień.

 

Zmiana priorytetów
Mój plan dnia przed ciążą był prosty:
z pracy do domu najpierw ogarnięcie mieszkania ( pranie, zmywanie odkurzanie)
potem jakiś obiad, wyjście do znajomych zawsze wieczorem.
Dni wolne od pracy razem z mężem spędzaliśmy na basenie, kinie czy siłowni.
Odkąd maluszek pojawił się na świecie został on  naszym oczkiem w głowie.
Plan dnia zmienił się w opiekę nad dzieckiem potem ewentualnie w wolnym czasie sprzątanie, jeśli jest posprzątane a dzidziuś śpi można zrobić obiad lub kolację.
Odpoczynek rzadko kiedy się trafia…. no ale cóż uśmiech dziecka ma taką wielką moc że zmęczenie znika 🙂

 

Zmiana wystroju mieszkania
Może nie jest to wielki problem ale uważam, że trzeba o tym powiedzieć ponieważ rzadko rodzice zdają sobie z tego sprawę.
Przykład:
Pięknie urządzone mieszkanie meble kupione od razu po ślubie codzienne przecierane, nie było mowy żeby coś leżało na meblach, nawet klucze od samochodu miały swoje stałe miejsce.
Przeszklone półki dekorowała piękna zastawa a mięsisty dywan ocieplał zimną od płytek podłogę w korytarzu.
Na dzień dzisiejszy wiecznie klejący się blat w kuchni zwłaszcza w nocy jest miejscem na walkę z pudełkiem mleka modyfikowanego które zawsze się rozsypie gdy człowiek jest zaspany. Pięknie przeszklone półki dekorują butelki, smoczki i herbatki koperkowe a cudny mięsisty dywan znikł…. z powodu alergii maluszka
W kwestii mieszkania zawsze coś trzeba zmienić dla dobra malca.

Narodziny dziecka zmieniają wszystko, nie tylko rozkład mebli w mieszkaniu i nie chodzi tu też o bałagan związany z wychowaniem dziecka czy plan dnia który jest nam znany od lat.
Narodziny dziecka zmieniają ułożony od lat plan życia człowieka i chyba tak na prawdę o to chodzi w narodzinach dziecka… żeby zmieniło dotychczasowe, może nawet monotonne życie na coś innego 🙂

 

 

0

A może by tak taniej? – sposoby na tańsze zakupy.

Jasną sprawą jest że będąc na macierzyńskim nasze dochody są nieco ograniczone zwłaszcza jeżeli ktoś ma najniższą krajową na umowie…

Jak więc zaoszczędzić nieco grosza na codziennych wydatkach?
Często kładąc się do łóżka po ciężkim dniu rozmawiam z mężem o domowym budżecie…
Mówię ile wydałam na zakupy do domu, co zdrożało i jakie wydatki nas czekają w przyszłym miesiącu…
Wiem niezbyt to romantyczne ale niestety budżet trzeba kontrolować.
Oto parę trików:

1) Rób listę zakupów domowych
Robiąc zakupy miej z sobą listę potrzebnych produktów. Nie ma nic gorszego niż wyjście na zakupy bez planu. Wpadamy w tedy w sidła promocji i kupujemy bezmyślnie produkty które nie są nam potrzebne zamiast skupiać się na istotnych rzeczach.

I jeszcze jedno zawsze trzymaj się listy, dzięki temu nie wydasz więcej niż potrzebujesz.

2) Przeglądaj gazetki różnych sklepów.
Będąc na bieżąco z promocjami szybciej ogarniesz domową listę zakupów.
Pamiętaj bierz pod uwagę odległość sklepów od domu. Czasami po prostu nie opłaca się kupić tańszego produktu który jest np. parę miejscowości od ciebie (zawsze uwzględniaj koszty dojazdu)

3) Więcej się opłaca
Rób zakupy w  większych ilościach.
W marketach często produkty są tańsze pod warunkiem kupienia kilku sztuk np. pampersy kupując 3 paczki zapłacisz taniej o kilka złotych na jednej paczce.
Poza tym przy jednym kursie do sklepu wydasz mniej na paliwo.

4) Promocje w internecie
Warto przeglądać promocje w internecie.

Często można trafić na wyprzedaż w internetowych aptekach (pamiętajmy że przy zamówieniu uwzględniamy koszty dostawy, warto zamówić więcej produktów)

5) Porównuj droższe rzeczy w internecie
Przed zakupami sprawdź droższe produkty w internecie, np. mleko modyfikowane jeśli masz zamiar kupić większą ilość (3, 4 opakowania), zdarzają się oferty tańsze niż w sklepach stacjonarnych. Poza tym zachęcam was do korzystania z portali w których użytkownicy wymieniają się rzeczami lub sprzedają zalegające rzeczy za grosze.

6) Nie kupuj gotowych dań
O wiele taniej wychodzi kupić produkty i samemu przygotować danie a nadmiar zamrozić, lub schować do lodówki i podzielić obiad na kilka dni.

0

Oczekiwania a realia

img_20170120_232806
Będąc w ciąży odwiedzałam swoje znajome które miały dzieci lub dziecko.
Była to swojego rodzaju forma przygotowania się do roli matki.
Podglądałam zarówno zachowanie dzieci jak i matek w różnych sytuacjach…
Miałam dużo negatywnych uwag i widziałam sporo błędów wśród moich koleżanek matek , ale nigdy im tego nie powiedziałam po prostu z szacunku do nich.
Przykład chociażby wyparzania butelek… bardzo rzadko (podejrzewam że z lenistwa:) ) mamy wyparzają butelki. Zazwyczaj wszystkie akcesoria typu smoczki, butelki czy zabawki są wyparzane tylko raz, a mianowicie przed pierwszym użyciem…

Moja pierwsza myśl?
Wow ale bałaganiary…. Nie zależy im na zdrowiu dziecka? Przecież butelka powinna być wyparzana zawsze przed podaniem mleka..

Irytowała mnie również sytuacja kiedy dziecko płaczące w łóżeczku czeka aż z łaską mama podejdzie i zobaczy co się dzieje. Moja myśl?

-No masakra a jak się dusi? albo coś mu zalega w gardle?  Jak można się nie śpieszyć do swojego dziecka?

Nie rozumiałam również kobiet które planowały ciąże a nie poszły do szkoły rodzenia lub na kursy z pierwszej pomocy dla niemowląt… Przecież nie każdy wie wszystko od razu….

No właśnie nie każdy wie wszystko od razu, więc od tego zacznijmy.

Po pierwsze wszystko wychodzi w praktyce… Teoria to jedynie niezbyt udany szkic czegoś, co planujemy.

Planując dziecko wiadomo trzeba mieć jakieś zaplecze finansowe im większe tym lepiej, i nie mówi tu o odłożeniu na wózek czy fotelik samochodowy, nie chodzi również o śpioszki, ciuszki, zabawki czy akcesoria dla niemowląt to powinno już czekać na maluszka w domu…
Zaplecze finansowe przynajmniej ja rozumiem to jako fundusz na:
-szczepienia (oczywiście te nie refundowane)
– mleko modyfikowane (a co jeśli nie będziesz mieć mleka? zdarza się najlepszym ja tak miałam)
-lekarstwa (co jeśli dziecko będzie mieć stałe leki? nie chodzi mi o poważnie chore dziecko ale np. zwykłe krople do mleka przeciw kolce kosztują… i zazwyczaj używa się ich do 3, 4 miesiąca)
-prywatny lekarz / świadczenie ( zdarza się coraz częściej, że trzeba skorzystać z prywatnej konsultacji lub usługi… np. USG bioderek na NFZ nie mogliśmy z maluszkiem wpasować się w termin z góry narzucany przez lekarza, niestety musieliśmy skorzystać z prywatnej usługi koszt 100 zł)
– imprezy rodzinne typu chrzciny, urodziny (nawet najmniejsze przyjęcie kosztuje, przewidujący rodzic powinien wziąć to pod uwagę..)

Do czego zmierzam..
Odkładając pieniądze właśnie na te niespodziewane wydatki zaczęłam liczyć się z każdym groszem i lista zakupów długa jak papier toaletowy zamieniła się w zwykłą kartkę…
-aspirator do noska który wydawał się tak bardzo niezbędny (150 zł) zamienił się w zwykłą gruszkę do nosa (5 zł)
-wyparzacz do butelek(100zł) został skreślony z listy i zastąpiony zwykłym garnkiem z wrzącą wodą.
Można by długo wymieniać.
Realia zaskakują człowieka i nasza teoria lub inaczej mówiąc plan macierzyństwa już zmienia się na początku. Nie posiadam wyparzacza do butelek i nie wyparzam ich przed każdym podaniem mleka… po prostu nie dałabym rady przed każdym karmieniem zagotować wodę w garnku i czekać z zegarkiem w ręku aż butelka się wygotuje…
Mam po prostu określone dni w tygodniu kiedy wyparzam wszystko w jednym sporym garnku, a w między czasie sprzątam mieszkanie z brudnych pieluch, papierków po herbatce koperkowej, mleku i zabawkach.

Miesiąc przed porodem razem z mężem przeszliśmy dwa kursy z pierwszej pomocy dla noworodków i dzieci… Powiem szczerze mało z nich pamiętam jedyne co utkwiło mi w głowie to podejmując się działań ratunkowych będąc sami w domu musimy najpierw wezwać pogotowie.
Jak na 4 godzinny kurs to niezbyt dużo 🙂
Ale wiem również, że płacz u dziecka to dobry znak.. Jeśli dziecko płacze to znaczy, że na pewno się nie dusi i nic nie utkwiło mu w gardle…
Muszę przyznać że nie biegnę od razu do łóżeczka dziecka gdy zapłacze.
Po pierwsze wiem że nic mu się nie dzieje a po drugie wiem że jeśli wezmę go na ręce to moja interwencja będzie nieco dłuższa więc wole dokończyć czynność którą zaczęłam np. domyć butelkę ponieważ potem na to nie będzie czasu…

Przez moje doświadczenie nabrałam nieco dystansu do krytykowania ( w moich myślach) jak kto wychowuje swoje dziecko.
Jeśli zachowanie rodzica jest takie a nie inne to musi być coś na rzeczy…